poniedziałek, 5 stycznia 2015

5.01.15

Wiem, że tego nie odwzajemniasz. Nie czekam już na dzień, kiedy to od Ciebie usłyszę robiąc nam rano kawę czy całując Cię na dobranoc. Ani nawet wtedy, gdy niesamowicie mnie wkurzasz, zawzięcie dyskutujemy (udaję, że mam rację, nawet gdy wiem, że jej nie mam), a później Cię przepraszam.
Więc potrzebuję dystansu. Przestrzeni, która pozwoli mi uniknąć pułapki własnych uczuć, gdy pewna swojego stanowiska poniosę porażkę. To nie może być jednostronne, miłość potrzebuje demokracji. Któreś z nas musi zrobić jeden krok; do przodu lub do tyłu. Bo to wszystko, mimo wielu zalet i uniesień, po prostu boli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiało! Każda opinia się liczy :)